Czym kierować się w wyborze monitora

Rozwój nowoczesnych technologii nie ominął monitorów komputerowych. Coraz większe możliwości i coraz wyższa jakość obrazu sprawiają, że monitor przeznaczony do użytku domowego nie zadowoli już profesjonalnego grafika, a gracz będzie szukał dla siebie innego sprzętu niż pracownik biura. Na co, oprócz wielkości i rozdzielczości, zwrócić uwagę przy wyborze?

Właściwości i klasa ciekłokrystalicznych monitorów LCD zależą od matrycy – to właśnie ona odpowiada za kontrast kolorów i kąty widzenia obrazu, czyli to, co stanowi o jakości sprzętu. Matryce dzieli się na trzy grupy: TN, IPS i VA.

Matryce TN (Twisted Nematic)

Mimo upływu czasu to wciąż najpopularniejsza technologia, która dodatkowo zachęca bardzo niską ceną. Gracze chwalą krótki czas reakcji (do 8 milisekund przejścia od czerni do bieli i znowu do czerni) – i jest to niewątpliwa zaleta tych matryc. Niestety TN nie jest pozbawiona wad. Zaliczają się do nich przede wszystkim bardzo małe kąty widzenia: wystarczy lekko odwrócić głowę albo przesunąć monitor pod kątem, żeby zauważyć wyraźną zmianę kolorów. Siłą rzeczy cierpi na tym także kontrast i ostrość obrazu. To kolejna wada TN – odwzorowują kolory korzystając z 6 bitów (choć możliwe jest wykorzystanie 8), a z ponad 16 milionów barw dostępnych dla kart graficznych wyświetlają zaledwie 260 tysięcy, resztę odtwarzając i imitując. Głębia kolorów oferowana przez takie monitory nie zadowoli grafików ani poważnych graczy, będzie natomiast wystarczająca przy pracach biurowych i w domowym użytku.

Matryce IPS (In-Plane Switching)

Użytkownicy, którym zależy na nasyceniu barw i komforcie szerokich kątów widzenia powinni zainteresować się matrycami IPS. Od matryc TN(poza znacznie wyższą ceną) różnią się konstrukcją: ciekłe kryształy ułożone są równolegle, nie prostopadle do powierzchni ekranu. Dzięki temu rozwiązaniu kąty widzenia są niezwykle szerokie (do 150 stopni), a kolory żywe, ale… kosztem kontrastu, czyli nasycenia czerni. Efekt ten jest związany z podświetleniem monitora i w praktyce oznacza, że czerń przybiera często odcień niejednolitej ciemnej szarości.

Mimo tego mankamentu monitory z matrycą IPS wciąż pozostają najlepsze pod względem wierności obrazu, odwzorowania barw i kątów widzenia. Dzięki tym zaletom sprawdzą się jako narzędzie pracy dla grafików i fotografów, natomiast miłośnicy dynamicznych gier, którzy decydują się ma monitor z taką matrycą, powinni szukać wersji S-IPS (Super-IPS) o wyższej responsywności.

Matryce VA (Vertical Alignment)

Jak połączyć kontrast TN z głębią kolorów i szerokimi kątami widzenia IPS? To właśnie pytanie przyczyniło się do powstania matryc VA.

Pierwsze wersje tej technologii (MVA, czyli Multi-domain Vertical Alignment) charakteryzowały się szerokimi kątami widzenia i nasyconymi barwami. W teorii gwarantowały doskonały obraz – w praktyce jednak czasy reakcji między przejściem od czerni do koloru a przejściem czerń-biel-czerń były nierówne, a to sprawiało, że pojawiał się efekt charakterystycznego smużenia (ghosting).

Obecnie ten problem w zasadzie nie dotyczy już matryc MVA, zwłaszcza w urządzeniach o wyższej klasie. Matryce PVA (Patterned Vertical Alignment) z kolei różnią się od swoich poprzedniczek wyższym współczynnikiem kontrastu. Niedawno na rynku pojawiła się także ulepszona wersja S-PVA, która wykorzystuje 8 do 16 bitów dla koloru i nie korzysta z imitowania barw.

Monitory VA sprawdzają się tam, gdzie mniejsze znaczenie ma responsywność, a ważniejszy jest kontrast. Będzie do dobry monitor dla mniej wymagających grafików, a także fanów domowych seansów filmowych. Należy jednak pamiętać, że matryce VA mają tendencję do zniekształcania obrazu: wraz ze zwiększanym kątem widzenia obraz może tracić na ostrości.  

Bezpieczeństwo w internecie

Nie sposób wyobrazić sobie dzisiejszego świata bez Internetu – a coraz łatwiejszy dostęp do sieci oznacza też coraz większe narażenie na wirusy, konie trojańskie i oprogramowania spyware rozwijają się równie szybko jak sama sieć. Jak się przed nimi zabzpieczyć? Pomocne mogą być darmowe programy.

Jednym z najpopularniejszych i najchętniej wybieranych darmowych antywirusów jest Avast, program zapewniający kompleksową i skuteczną ochronę dzięki skanowaniu heurystycznemu, które umożliwia wykrywanie także nowych, nieznanych wcześniej wirusów. Obecnie istnieje także wersja na Androida, zapewniająca bezpieczeństwo użytkownikom smartfonów.

Poszukiwaczom alternatywy Avasta można zaproponować takie darmowe programy jak AVG czy produkt Microsoftu – Microsoft Security Essentials (zastąpiony przez Windows Defender dla Windows 8) – są łatwe w obsłudze, nie obciążają systemu, a przy tym zapewniają takie standardy, jak ochrona w czasie rzeczywistym czy równoczesne blokowanie programów szpiegowskich. AVG dodatkowo oferuje skaner poczty e-mail.

Oprócz programu antywirusowego warto zaopatrzyć się także w program antyspyware nastawiony na ochronę przed programami szpiegowskimi. Syware śledzą akcje użytkowników zainfekowanego sprzętu i zbierającymi dane na ich temat. Skutki są różne: od zasypania skrzynki spamem do wykradzeniem osobistych informacji.

Bardzo popularnym bezpłatnym programem chroniącym przed spyware był Ad-Aware Free Internet Security, który obecnie został zastąpiony przez Ad-Aware Free Antyvirus, łączący w sobie cechy programu antywirusowego i antyspyware. Spośród programów wyszukujących i usuwających złośliwe oprogramowanie (trojany, dialery, adware itd.) warto zwrócić uwagę na Emsisoft Emergency Kit oraz Spybot Search & Destroy, przy czym ten drugi program polecany jest zaawansowanym użytkownikom z uwagi na bardziej skomplikowaną konfigurację (przy jednoczesnej wysokiej skuteczności!).

Innym sposobem na obronę przed złośliwymi programami jest zapora sieciowa (ang. firewall), czyli oprogramowanie blokujące niepowołany dostęp do komputera czy sieci LAN lub broniące przed wypływem danych na zewnątrz. Większość systemów operacyjnych ma obecnie wbudowany firewall, niemniej jednak warto czasem zaopatrzyć się w oprogramowanie o nieco wyższej skuteczności niż to gwarantowane domyślnie przez Windows. Pośród darmowych propozycji można znaleźć ZoneAlarm, którego twórcy zaczęli ostatnio inwestować w wersję Pro, Comodo Personal Firewall oraz Outpost Firewall Free.

Bez względu na wybór oprogramowania należy pamiętać o regularnej aktualizacji, tak aby pozostawał na bieżąco z nowymi bazami wirusów i innego złośliwego oprogramowania i zapewniał stałą, skuteczną ochronę.

Dysk HDD vs SSD – co wybrać?

Jaki powinien być dysk twardy? Oczywiście pojemny, szybki, możliwie energooszczędny, wydajny… i tani. Choć dyski SSD montowane są w wielu komputerach stacjonarnych i laptopach „z wyższej półki”, wciąż nie jest to standard. Jakie są ich wady i zalety w porównaniu z klasycznymi HDD i w które warto zainwestować?

Talerze i kości

Podstawowa różnica między dyskami HDD i SSD tkwi w budowie.

Już sama nazwa tego pierwszego – hard disc drive – podpowiada nam, że w jego skład będzie wchodził aluminiowy talerz pokryty warstwą nośnika oraz para ruchomych głowic elektromagnetycznych. W czasie pracy dysku przesuwają się one w niewielkiej odległości od powierzchni obracającego się krążka i umożliwiają zapisywanie lub odczytywanie danych. Dodatkowo im większa będzie prędkość obrotów dysku na minutę (od 5400 do 10000), tym głośniej urządzenie będzie pracowało i tym mocniej będzie się nagrzewać, co w przypadku laptopów obniża komfort użytkowania.

Solid state disc zbudowany jest z kości NAND (półprzewodnikowych pamięci flash), których ilość waha się od kilku do kilkunastu. Nie ma w nim żadnej ruchomej części, stąd w przeciwieństwie do HDD dyski SSD pracują niemal bezgłośnie, są też znacznie bardziej oporne na uszkodzenia mechaniczne i nie wymagają defragmentacji.

Pojemność czy szybkość?

Dane na dysku HDD zapisywane są poprzez strumień elektromagnetyczny, który przepuszczony przez głowicę zapisuje i odczytuje dane. W praktyce oznacza to, że ramię, na którym umieszczona jest głowica, w jednej chwili może znajdować się tylko w jednym miejscu – a to zwiększa czas dostępu do danych. Mimo że w celu optymalizacji szybkości kontrolery dysków HDD stosują różne strategie szeregowania zadań, głowica potrzebuje średnio od 10 do 20 milisekund na przesunięcie się do określonego fragmentu dysku.

Ten problem nie dotyczy dysków SSD, których czas dostępu do danych wynosi… 0,1 milisekundy. Dlatego właśnie ten typ urządzeń doskonale sprawdza się przy instalacji systemu operacyjnego oraz często używanych programów, które szybciej reagują na polecenia użytkownika. Warto też dodać, że szybkość zapisu/odczytu danych dla dysków SSD wynosi ponad 500MB/s, podczas gdy dla przeciętego tradycyjnego HHD o prędkości obrotowej 5400 RPM nie przekracza zwykle 60MB/s.

Dla użytkowników laptopów nie bez znaczenia będzie to, że dyski SSD są lżejsze i pobierają znacznie mniej energii, prze co wydłużają czas korzystania z baterii.

Mogłoby się wydawać, że dyski HDD nie stanowią dla SSD żadnej konkurencji – dopóki nie porównamy pojemności i cen, bo właśnie na tych polach producenci tradycyjnych dysków mają dużą przewagę. Obecnie w sprzedaży są dostępne dyski HDD o pojemności 5TB, podczas gdy nie znajdziemy dysku SSD o takiej wielkości. Dodatkowo przeliczenie jednego gigabajta pamięci na cenę wiąż wypada korzystniej na rzecz tradycyjny dysków talerzowych – dysk SSD o pojemności 64GB kosztuje tyle, ile dysk HHD o pojemności… 1TB.

Ze względu na wydajność i energooszczędność, dyski SSD bez wątpienia są inwestycją przyszłościową. Dla tych, których odstrasza cena tych urządzeń, pozostaje jeszcze opcja dysku hybrydowego (dysk HDD i kości pamięci NAND flash) lub zakup dwóch dysków: małego dysku SSD do instalacji systemu operacyjnego i często używanych programów oraz pojemnego dysku HDD do przechowywania danych.  

Różnica w sprzęcie marketowym i biznesowym

Dla wielu osób, które planują zakup laptopa, najprostszym rozwiązaniem jest wizyta w jednym z dużych marketów ze sprzętem elektronicznym i wybór modelu, który zachwalany jest jako najlepszy lub najnowszy. Nie każdy jednak wie, co to naprawdę oznacza…

Wielu producentów ma także w ofercie także sprzęt określany jako biznesowy, który może być alternatywą dla komputerów konsumenckich. Jakie są między nimi różnice?

Sprzęt marketowy

Zacznijmy od dość oczywistego stwierdzenia: duże sklepy z elektroniką utrzymują się ze sprzedaży detalicznej, dlatego ich opisy produktów mają zachęcić do kupna, a jakość i wytrzymałość oferowanych maszyn musi być niższa, aby… zapewnić szybsze zużycie i oczywiście zakup nowego produktu po relatywnie krótkim czasie.

Różnice zaczynają się już na poziomie obudowy i jakości materiałów, z jakich została wykonana. Nowoczesne linie i atrakcyjny design przykuwają uwagę, ale często są mało odporne na uszkodzenia – na przykład w ekranach rzadziej montowane są trwalsze zawiasy metalowe.

Podobna zasada dotyczy tego, co laptop ukrywa w swoim wnętrzu. Najczęstszym rozwiązaniem jest wyposażenie go w procesor dobrej jakości, dużą pamięć RAM i pojemny dysk (co nie oznacza, że szybki), ponieważ są to elementy rozpoznawalne dla większości klientów. Tymczasem reszta podzespołów – jak słabszy zasilacz i karta graficzna o małej pamięci – mogą być już bardzo przeciętnej jakości, co będzie hamowało cały sprzęt mimo imponujących parametrów podanych w opisie sprzedawcy.

I wreszcie ostatnia kwestia: gwarancja. Sprzęt marketowy standardowo ma założone plomby, których usunięcie skutkuje utratą gwarancji, dlatego trzeba liczyć się z tym, że nawet drobna usterka będzie wymagała serwisowania, często kłopotliwego i czasochłonnego. Ponieważ konsumenckie laptopy przeznaczone są do stosunkowo krótkiej eksploatacji, może się także zdarzyć, że producent zdąży wycofać z rynku części potrzebne do naprawy.

Laptopy biznesowe

Sprzęt dedykowany firmom zwykle wygląda mniej spektakularnie: obudowa zachowuje klasyczny design, ale jako obliczona na dłuższe użytkowanie jest bardziej wytrzymała na uszkodzenia, a ekran, chociaż pozbawiony błyszczącej powłoki, podczas długiej pracy będzie mniej męczący dla oczu.

Druga istotna różnica to na ogół wyższa jakość podzespołów, które wykorzystywane są w laptopach biznesowych. Najsłabszym elementem mogą okazać się… głośniki, ponieważ jakość dźwięku służbowego komputera nie jest tak istotna, jak jego wydajność.

Pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa i gwarancji – a tu wyższość komputerów biznesowych jest bezdyskusyjna. Dla firmy awaria sprzętu oznacza straty, więc laptopy biznesowe konstruowane są z myślą o jak największej niezawodności. Warunki gwarancji i samego serwisowania są znacznie korzystniejsze – dość powszechna jest na przykład gwarancja Next Business Day, która zapewnia naprawę sprzętu już następnego dnia roboczego od zgłoszenia usterki.

Komputer stacjonarny czy laptop?

Laptopy kuszą niższymi cenami, wyglądem i mobilnością, z kolei komputery stacjonarne oferują większą wydajność i możliwości upgrade’u, co przedłuża ich żywotność – wszystko jednak kosztem mobilności. Dlatego zanim się zdecydujemy, warto zastanowić się, jakie będzie przeznaczenie nowego sprzętu.

Laptop

Jeśli komputera używasz do oglądania filmów i sprawdzania poczty, laptop będzie dobrym rozwiązaniem – w tym wypadku fakt, że niższa cena idzie w parze z niższą wydajnością nie ma dużego znaczenia. Ten typ komputera nie sprawdzi się jednak jako narzędzie pracy dla grafików i zawiedzie graczy, bo nie poradzi sobie z większością gier.

Warto zastanowić się również, jak ważna jest dla nas mobilność. Jeśli laptop ma na stałe zagościć na biurku tylko dlatego, że zajmuje mniej miejsca niż „blaszak”, lepiej będzie wygospodarować trochę przestrzeni dla komputera stacjonarnego. Laptopy na stałe podpięte do prądu szybciej zużywają baterie, a chociaż faktycznie pełnią funkcję „desktopa”, ich możliwości techniczne będą znacznie mniejsze.

Jeśli nie planujemy częstych zmian sprzętu i chcemy, żeby zakupiony komputer posłużył kilka lat, laptop może rozczarować. Wymiana podzespołów na bardziej wydajne jest tu sporym problemem: często są one po prostu przylutowane na stałe, również po to, aby upgrade wymagał kupna… nowego laptopa. Podobnie ze względu na wysoki poziom miniaturyzacji naprawa takiego komputera wymaga precyzji i często potrzebna jest wizyta w serwisie.

I na koniec jeszcze jedna kwestia: komfort użytkowania. Laptopy, chociaż na ogół pracują ciszej niż „blaszaki”, potrafią się mocno nagrzewać. Nie tylko trzymanie takiego sprzętu na kolanach może być uciążliwe: należy dbać o to, aby ustawieniem – na przykład na poduszkach w łóżku – nie przyczynić się do podnoszenia temperatury.

Komputer stacjonarny

Nie zabierzemy go ze sobą w podróż i raczej trudno będzie zaimponować jego modernistycznym designem, ale na dłuższą metę „blaszak” oferuje więcej możliwości – i w codziennym użytkowaniu, i przy potencjalnej rozbudowie.

Dla pasjonatów technicznej doskonałości największą zaletą „desktopów” jest możliwość stworzenia sprzętu dosłownie skrojonego na miarę, począwszy od procesora i podzespołów, na obudowie, klawiaturze (przypominam o komforcie pracy) i głośnikach kończąc. W przypadku laptopów taka opcja jest bardzo ograniczona nie tylko przez samą konstrukcję, ale również przez producentów, którzy nie zawsze dają wybór, co może znaleźć się pod obudową. Komputer stacjonarny łatwiej będzie również „odświeżyć”, sukcesywnie wymieniając części na nowsze i sprawniejsze. To także duże ułatwienie przy potencjalnych usterkach.

Wadą komputerów stacjonarnych jest ich cena. Warto jednak pamiętać, że zakup „blaszaka” to inwestycja długoterminowa. Za cenę laptopa średniej jakości można kupić „desktop” o większych możliwościach, który odpowiednio konserwowany i modernizowany pozostanie z nami na dłużej.  

Mobilne płatności blik dostępne w fajnykomputer.pl

Być może spotkaliście się już z BLIK, nową usługą, która pozwala na dokonywanie mobilnych płatności za pomocą telefonu. Możemy z przyjemnością poinformować, że w sklepie CebITGroup jest już możliwe korzystanie z BLIK!

BLIK powiązany jest z platformą przelewy24.pl, która obsługuje i zabezpiecza transakcje. Dokonanie płatności jest bardzo proste: po wybraniu produktów i przekierowaniu na stronę płatności wystarczy jako metodę płatności wybrać BLIK.

Następny krok to uruchomienie w telefonie aplikacji BLIK i odczytanie sześciocyfrowego kodu transakcji, który należy przepisać na stronę www. Aby podnieść bezpieczeństwo transakcji, kod zachowuje ważność tylko przez dwie minuty od wygenerowania.

Po potwierdzeniu dokonania płatności na telefonie, transakcja zostanie zaakceptowana, a zamówienie przejdzie do realizacji.

Dzięki BLIK Klient nie musi posiadać karty kredytowej ani bezpośredniego dostępu do konta internetowego – wystarczy tylko telefon.

Usługa BLIK dostępna jest dla Klientów najpopularniejszych polskich banków: Alior Banku, Banku Millennium, Banku Zachodniego WBK, ING Banku Śląskiego, mBanku oraz PKO Banku Polskiego i Inteligo.

Po więcej informacji zapraszamy na stronę www.polskistandardplatnosci.pl

SPRZĘT POLEASINGOWY – DLACZEGO WARTO

Wybór nowego laptopa lub komputera stacjonarnego to często wynik kompromisu między wysokimi cenami za sprzęt klasy domowej, które dyktują sprzedawcy, a naszymi równie wysokimi oczekiwaniami pod względem parametrów technicznych i wytrzymałości. Jak pogodzić te dwie rzeczy? Korzystnym rozwiązaniem może być wybór sprzętu poleasingowego.

Komputer poleasingowy – co to znaczy?

Leasing to nic innego, jak dogodna forma kredytowania zakupów dla firm. W przypadku sprzętu komputerowego leasing pozwala na zakup laptopów i komputerów stacjonarnych najwyższej jakości. Dla dużych firm innowacyjny sprzęt to nie tylko kwestia prestiżu, ale także komfortu pracy i bezpieczeństwa: firmowy sprzęt musi być niezawodny, wytrzymały i bezawaryjny. Dlatego właśnie korporacje, firmy sektora bankowego i branży IT nie szczędzą kosztów, aby inwestować w komputery, których wartość pozostaje zwykle poza zasięgiem domowego użytkownika.

Postęp technologiczny sprawia, że po okresie spłaty leasingu, zwykle po dwóch-trzech latach, firmy decydują się na zakup sprzętu nowszej generacji i wyprzedają używane dotychczas komputery. W ten sposób na rynek trafiają podzespoły, laptopy i komputery stacjonarne wiodących światowych marek w znacznie niższej cenie.

Wady i zalety

Dzięki zakupowi poleasingowego komputera przede wszystkim mamy dostęp do modeli klasy biznesowej, które często nie trafiają do masowej sprzedaży jako zbyt kosztowne i – dosłownie – zbyt wytrzymałe dla domowego użytkownika. Ponieważ ceny sprzętu poleasingowego stanowią ułamek jego pierwotnej wartości, wymarzony laptop czy desktop znajduje się w zasięgu przeciętnego nabywcy. Warto przy tym dodać, że sprzęt używany w korporacjach czy dużych firmach rzadko bywa wykorzystywany w stu procentach, stąd jego zużycie nie wpływa znacząco na dalsze użytkowanie przez nowego nabywcę.

Sprzęt poleasingowy, który ma dwa-trzy lata, nie będzie oczywiście wyposażony w najnowsze podzespoły, jednak dla większości użytkowników jego parametry techniczne nadal będą w zupełności wystarczające. Zanim używane laptopy i komputery stacjonarne powtórnie trafią na rynek, przechodzą proces regeneracji i konserwacji – profesjonalne sklepy i hurtownie sprzętu poleasingowego, takie jak CebITGroup, dają również gwarancję na niezawodność produktu.

Jedyną wadą komputerów „z drugiej ręki” są ślady użytkowania: przetarcia obudowy i drobne zarysowania, co przy atrakcyjnej cenie nie stanowi jednak dużego problemu.

Dla kogo?

Zakup sprzętu poleasingowego jest dobrym rozwiązaniem przede wszystkim dla użytkowników domowych, którzy za niewielkie kwoty chcą korzystać z komputerów stacjonarnych, laptopów lub podzespołów wysokiej jakości, pochodzących od wiodących producentów, takich jak Dell, Lenovo czy IBM.

Rozwiązanie to można także polecić właścicielom małych i średnich przedsiębiorstw, organizacjom charytatywnym czy szkołom – dla nich zakup używanych komputerów łączy się z dużymi oszczędnościami, jednak bez utraty jakości zakupionego towaru.

Windows 10

Być może niektórzy z Was zauważyli na swoich paskach zadań charakterystyczne „okienko” Windowsa i informację, że już niedługo dostępna będzie nowa wersja najpopularniejszego systemu operacyjnego na świecie – Windows 10.

Kiedy i dla kogo?

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, Windows 10 będzie dostępny nie pod koniec wakacji, ale już w połowie lata, dokładnie 29 lipca. Premiera nowego systemu operacyjnego odbędzie się jednocześnie w 190 krajach na świecie, prawdopodobnie także w Polsce.

Użytkowników, których rozczarował Windows 8 ucieszy zapewne, że dla nich – i dla użytkowników „siódemki” – firma Microsoft przygotowała możliwość darmowego przejścia na nowszą wersję oprogramowania. Już teraz można zarezerwować aktualizację, która dokona się automatycznie, gdy nowy system będzie dostępny.

Proponowana aktualizacja dotyczy na razie tylko komputerów stacjonarnych, laptopów i dużych tabletów, ponieważ Windows 10 na urządzenia mobilne dostępny będzie w późniejszym terminie.

Co nowego?

Przede wszystkim wraca intuicyjne i przyjazne dla użytkownika menu Start, wraz z możliwością wyszukiwania plików oraz przypiętych aplikacji. Zgodnie z zapowiedziami ma być łatwiejsze w konfiguracji oraz bardziej funkcjonalne.

Po latach żartów z Internet Explorer czeka nas także odsłona nowej przeglądarki Microsoft Edge. Przede wszystkim pozwala ona na łatwiejsze wyszukiwanie z poziomu paska, zarządzanie treściami dodanymi do ulubionych, tworzenie list lektur oraz dodawanie treści do stron za pomocą funkcji notatki internetowej. Nowością ma być również tryb czytania, w którym automatycznie zostaną wyłączone wszystkie dodatki rozpraszające uwagę.

Wygodniejsze edytowanie treści ma również zapewnić uaktualniona wersja Microsoft Office. Wielu użytkowników ucieszy zapewne innowacja w Excelu: dzięki niej będzie można stworzyć arkusz kalkulacyjny tylko za pomocą przycisków zaprojektowanych z myślą o obsłudze dotykowej, bez użycia klawiatury lub myszy.

Aby ułatwić przejście na wyższą wersję systemu, Microsoft stworzył także cyfrowego asystenta Cortana oraz zapewnia darmowe aktualizacje przez cały cykl wsparcia.

Dlaczego warto?

Ci z Was, którzy zdecydowali się testować Windows 10, zapewne zdążyli już polubić jego minimalistyczny design. To tylko jedna z wielu zalet nowego systemu: przede wszystkim Windows 10 jest szybszy od poprzednich systemów, ponadto ma spójny interfejs, dzięki któremu aplikacje można otwierać w oknach oraz – co jest nowością, która może bardzo ułatwić życie wielu z Was – pojawiła się wyczekiwana opcja wielu pulpitów.

A na zakończenie warto przypomnieć, że aktualizacja do „dziesiątki” dla użytkowników Windows 7, 8 i 8.1 będzie dostępna za darmo przez rok od premiery. W USA znane są już ceny nowego systemu: za wersję Home trzeba będzie zapłacić 119 dolarów a wersja Pro będzie dostępna za 199 dolarów. Przejście z wersji Home na Pro nie wydaje się opłacalne: wymagana będzie dopłata 99 dolarów.